Czapeczki kolarskie – przewodnik kupującego.

Czapeczki kolarskie (Cycling Caps) mają w tym roku swoje 5 minut. Wracają do łask po kilku latach zesłania do kolarskiego podziemia – odkąd UCI w 2003 roku wprowadziła obowiązek stosowania kasków w zawodowym peletonie na dłuższą chwilę zniknęły z głów profesjonalnych kolarzy, którzy wcześniej, przez kilka dekad stosowali ją powszechnie. Służyła przede wszystkim jako ochrona przez palącym słońcem, ale także ochrona przed ociekającą na twarz wodą podczas opadów deszczu, chroniła także oczy przed ściekającym z głów wprost do oczu potem podczas wyścigów rozgrywanych w wysokich temperaturach. W chłodniejsze dni zapewniała też ochronę przed chłodnym powietrzem – była po prostu wielofunkcyjna. Oczywiście nieprzerwanie stosowali ją i stosują po dziś dzień kurierzy rowerowi i ogólnie wszyscy przedstawiciele subkultury ostrokołowców. Ostatnio wraca na głowy wszystkich kolarzy – głownie szosowców, choć i użytkownicy MTB często po nią sięgają. Dzięki minimalistycznej formie świetnie mieści się pod kask, gdzie spełnia właściwie wszystkie wymienione powyżej funkcje. Trend ten zauważyli oczywiście producenci odzieży rowerowej oraz mniejsze manufaktury, czego efektem jest ogromny obecnie wybór kolarskich nakryć głowy na każdą okazję. Choć obecne czapeczki niemal nie różnią się od tych stosowanych w ubiegłym stuleciu, widać pewien postęp – obok tradycyjnych, bawełnianych czapeczek pojawiły się także te lżejsze, lepiej oddychające, wykonane z poliestru – tego samego, z którego produkowane są powszechne dziś koszulki kolarskie. Ogromny wybór może przyprawić o ból głowy mniej doświadczonych kolarzy, którzy często pytają nas, która czapeczka będzie dla nich najlepsza. Najwyższa więc pora przyjrzeć się nieco bliżej oferowanym w Stylówa.PRO czapeczkom, głównie ze względu na krój poszczególnych modeli, rozmiarówkę oraz oczywiście materiał, z jakiego są wykonane – ma on w tym przypadku kluczowe dla właściwości użytkowych znaczenie. Zapraszamy na małą wycieczkę do świata kolorowych czapeczek kolarskich!

CINELLI

Włoski producent od lat kojarzony jest z odjechanym, wesołym wzornictwem. Ramy rowerowe, osprzęt, ubrania – wszystko bardzo odważne stylistycznie, projektowane przez cenionych artystów, kolorowe. Nie inaczej jest z czapeczkami – w stałej ofercie jest ich zawsze kilkanaście do wyboru, a na rynku wciąż dostępny jest spory zapas starszych wzorów, co razem daje kilkadziesiąt modeli. Wśród nich wyróżniamy dwa rodzaje:

Czapeczki kolarskie Cinelli Supercorsa – klasyczne, niemal dokładnie takie same jak te użytkowane już w połowie XX wieku. Uszyte z 3 kawałków materiału. Skład: 65% poliester, 35% bawełna. Lekkie, cienkie, bardzo miękkie i przyjemne w dotyku. Ze sztywnym daszkiem umożliwiającym zablokowanie go w pozycji uniesionej. Solidny ściągacz w tylnej części powoduje, że pasują na zdecydowaną większość głów. Na oko zakres rozmiarów to od ok. 55 cm do 62 cm obwodu głowy. Bardzo rzadko zdarza się osoba, na którą czapeczka będzie za mała. Osoby o głowach powyżej 63 cm mogą się nie zmieścić, dlatego w tym przypadku czapeczkę najlepiej przymierzyć. Klasyczny jest też design – są jednokolorowe, w kilku wariantach do wyboru. Całość uzupełnia niewielki logotyp na daszku i napis Cinelli powyżej. Klasyczna elegancja.

Supercorsa Yellow Curry

Supercorsa Rosso Ferrari

Pozostałe czapeczki z kolekcji włoskiego producenta nie mają wspólnej nazwy – każdy model nazywa się inaczej. Nazwy pochodzą od nazwisk projektantów (np. Alfred Bobe Jr Cap), z których ci bardziej kreatywni nadają czapeczkom własne nazwy (np. Cyclops, którego autorką jest Ana Benaroya), czasem nawiązują wprost do „rodzin” produktów Cinelli, np. czapeczki z serii Caleido, która obejmuje także ramę i zestaw odzieży – wszystko w jednej kolorystyce. Uszyte z 4 kawałków materiału, który jak w przypadku Supercorsy składa się w 65% z poliestru i 35% z bawełny. Czapeczki te są jednak nieco grubsze i sztywniejsze – powodem jest zapewne konieczność umieszczenia na nich wymyślnych grafik, a co za tym idzie zastosowania większej ilości farb barwiących materiał. Odważne grafiki pojawiają się także na daszkach, zwłaszcza na spodniej części, która jest najbardziej widoczna podczas użytkowania razem z kaskiem – warto więc zwrócić na ten element uwagę przy doborze wzoru do pozostałych składników rowerowej stylówy.

Cinelli Look Out Cap

Cinelli Criterium Cap

Oba warianty czapeczek w praktyce spisują się podobnie. Z uwagi na zastosowanie bawełny najlepiej sprawdzą się wiosną i jesienią, kiedy temperatury powietrza są raczej umiarkowane. Stosowane przy wysokich upałach mogą nieco za bardzo podgrzewać głowę, choć ten czynnik jest mocno uzależniony od osobistych skłonności danej osoby do pocenia się – kolarze o wysokiej potliwości powinni wybrać czapeczkę lepiej oddychającą. Latem lepiej zachowa się Supercorsa – jest po prostu cieńsza, dzięki czemu bardziej przewiewna i z lepszą zdolnością do szybkiego wysychania. Mocno farbowane czapeczki nieco gorzej sobie z tym radzą, ale mocno nadrabiają stylistyką – w tym ich główna siła. Wniosek – idealnie jest posiadać więcej niż jedną czapeczkę i żonglować nimi w zależności od warunków atmosferycznych, ale także nastroju czy zastosowanych w danym dniu pozostałych elementów garderoby. Jeden z naszych stałych klientów kolekcjonuje czapeczki kolarskie i obecnie zbliża się do liczby 50 sztuk. Można? Można!

WARSAW CYCLING

Czapeczki francuskiego producenta o zdecydowanie polskich korzeniach potraktować należy jak drugi wariant czapeczek Cinelli – tych bardziej kolorowych. Dlaczego? Czapeczki Warsaw Cycling produkuje po prostu Cinelli, o czym informuje nas wewnętrzna metka. Wysoka jakość wykonania to największy atut tych urodziwych produktów. Są dość grube i sztywne, najlepsze więc będą na wiosnę i jesień. Rozmiarówka identyczna jak u Włochów, wejdą więc niemal na każdą głowę. Pozycja obowiązkowa nie tylko dla mieszkańców Warszawy! Co ważne, nie jest to produkt powszechnie dostępny, szansa na spotkanie na trasie kolarza w takiej samej czapeczce w dalszym ciągu jest bardzo niewielka.

Warsaw Cycling Floral Cap

Warsaw Cycling Black Sea Cap

Chapeau!

Na czapeczki brytyjskiej marki Chapeau! ostrzyliśmy sobie zęby już kilka miesięcy, no i w końcu się udało. Już sama nazwa ma tu ogromne znaczenie – chapeau bas (lub po prostu Chapeau!) to nic innego, jak po naszemu czapki z głów – pozdrowienie, którym od dziesiątek lat wita się kolarzy wjeżdżających na metę największych kolarskich tourów. Pierwsze zamówienie utwierdziło nas w przekonaniu, że jest to ciekawy produkt. Oferta marki dzieli się na czapeczki wykonane z bawełny oraz na bardziej kolorowe, wykonane z oddychającego poliestru.

Czapeczki bawełniane bardzo przypominają model Supercorsa od Cinelli. Uszyte również z 3 kawałków materiału, ze sztywnym daszkiem dającym się zablokować w pozycji podniesionej. Ściągacz w tylnej części zapewnia uniwersalność rozmiaru, choć produkt Chapeau jest nieco mniejszy od Cinelli – przy głowie 58 cm luzu zostaje niewiele – warto wziąć to pod uwagę. Czapeczka jest dość wiotka, miękka, przyjemna w dotyku i starannie wykonana. Jak to w przypadku bawełny – najlepiej spisze się wiosną i jesienią, ew. w chłodniejsze, letnie dni.

Chapeau Cotton Cap Burgundy

Smacznym kąskiem w ofercie Chapeau! są lekkie, poliestrowe czapeczki kolarskie. Idealne na upalne dni – szybko wchłaniają pot i równie szybko odprowadzają go na zewnątrz – wysychają. Co ciekawe, wykonane są z dwóch rodzajów poliestru – grubszego nad uszami, po bokach, oraz bardzo cienkiego w pasie biegnącym od daszka przez środek czapki aż po ściągacz, czyli dokładnie tam, gdzie potrzebne jest najlepsze chłodzenie. Bardzo sprytnie pomyślane! Czapeczka jest bardzo elastyczna, wygląda na to, że będzie pasowała także na bardzo duże głowy. Dostępna w kilku ciekawych kombinacjach kolorystycznych – każdy znajdzie coś dla siebie. Daszek sztywny, oczywiście do zablokowania w pozycji uniesionej. Świetny gadżet na lato. Ciężko znaleźć coś podobnego na polskim rynku.

Na przykładzie tych trzech marek widać, że czapeczka kolarska to wcale nie jest taka prosta sprawa. Poszczególne modele różnią się od siebie znacznie, chociaż na zdjęciach wyglądają niemal identycznie. Warto pochylić się chwilę nad opisami, a najlepiej nad tego rodzaju poradnikami, co pozwoli uniknąć późniejszych rozczarowań. Których oczywiście nikomu nie życzymy!

Jeżeli mimo wszystko masz jeszcze jakiekolwiek pytania odnośnie czapeczek kolarskich – jesteśmy do dyspozycji!

One thought on “Czapeczki kolarskie – przewodnik kupującego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *