Spodenki męskie SUGOi Evolution – test

Kanadyjska marka SUGOi (co po Japońsku znaczy po prostu „zajebisty”) będzie niebawem świętować swoje 30. urodziny. Pomimo tak długiego stażu na rynku odzieży rowerowej i triatlonowej, nie jest przesadnie rozpoznawalna w naszym kraju. Stali klienci zagranicznych sklepów internetowych znają ją zapewne dość dobrze, ale są w zdecydowanej mniejszości. A szkoda! Wszak na zachodzie SUGOi kojarzony jest głównie z wysokiej jakości spodenkami rowerowymi, dlatego więc gdy użytkowana przeze mnie Giordana zaczęła się pruć, a pampers zwiotczał do nieakceptowalnego poziomu, nie mogłem sobie odmówić przetestowania na własnych czterech literach chwalonego na wielu forach produktu. Padło na model Evolution, który, choć w kolekcji Kanadyjczyków nie brak bardziej zaawansowanych i znacznie droższych modeli, skierowany jest do raczej wymagającego, doświadczonego kolarza, pokonującego długie trasy na profesjonalnym, czyli dość twardym siodełku, poddając spodenki regularnie powtarzanym, ciężkim próbom. Na warsztat bierzemy model 2014, niedostępny obecnie w ofercie Stylówa.PRO. Sprzedawany obecnie model 2015 różni się jedynie wykończeniem nogawki, ale o tym za chwilę…

Wybór akurat tego modelu spodenek ma też swoje inne przyczyny – dobrej jakości, czarne spodenki z jak najmniejszą ilością wzorów czy grafik to w dalszym ciągu pozycja obowiązkowa w szafie każdego szanującego się kolarza. Pasują do każdej, nawet najbardziej odjechanej koszulki, a dodatkowo nie widać na nich trudno spieralnych plam ze smaru czy błota, które są zmorą jaśniejszych produktów. Taki już ich urok i niezaprzeczalna zaleta!

sugoi2015

Na wstępie kilka słów o testującym i sprzęcie wykorzystanym do testów – to istotne informacje, zwłaszcza w przypadku spodenek, gdzie bardzo wiele zmiennych ma wpływ na wrażenia z użytkowania.

Mam 177 cm wzrostu, ważę 77 kg, z drobnymi wahaniami o 1 kg w dół lub w górę w trakcie całej ciepłej części roku (marzec – październik). Sporo z tej masy przypada na górną połowę ciała, tą bliżej serca, a nie bliżej pępka, więc sylwetka nie jest typowo kolarska, ale to akurat w przypadku spodenek nie ma kluczowego znaczenia, choć ma wpływ na odczucia z użytkowania na przykład szelek. Reszta raczej standardowo, uda zdecydowanie nie torowe, nie muszę więc wybierać spodenek 3 rozmiary większych. Mieszczę się przeważnie w M i tu jest tak samo – Medium Size leży idealnie, szelki nie wbijają się w ramiona, pampers dobrze przylega do tyłka, nogawki nie są przesadnie opięte. Wniosek – SUGOi trzyma rozmiarówkę.

Obecnie użytkuję jeden rower więc 100% czasu spodenki będą miały styczność z jednym siodłem – jest to Selle Italia SLR Kit Carbonio Flow z 2014 roku zamontowane na rowerze szosowym. Jeździmy już razem drugi rok, więc dobrze się znamy i dobrze dopasowaliśmy do siebie – nie potrzebuję bardzo grubego i miękkiego pampersa, aby czuć się komfortowo. Przyczynia się do tego samo siodło, które, pomimo niskiej masy, wyraźnie „pracuje” – skorupa jest miękka i podatna na ugięcia, co poprawia komfort jazdy na przysłowiowej desce. Tyłek mam ponadto mocno wysiedziany –  niech świadczy o tym fakt, że przed SLR-em spędziłem ponad rok na ważącej 98 gram karbonowej skorupie, nie przykrytej żadną wyściółką. Żyję, mam się dobrze. Szukam więc przede wszystkim pampersa, który nie będzie przeszkadzał – dyskretnie odseparuje ciało od siodełka, nie będzie powodował otarć, nie będzie przesuwał się podczas jazdy ani przesadnie zapacał. Jak w tych kategoriach wypadły SUGOi Evolution?

Wielopanelowa konstrukcja – płaskie szwy, przewiewna góra

Spodenki są dość wysoko zakończone z przodu, nie utrudnia to jednakże załatwiania potrzeb fizjologicznych

Szelki klasycznie wentylowane, obszyte po obu stronach dla większej odporności na rozciąganie

Na papierze to oczywiście bardzo dobre spodenki. Choć oparte na klasycznych rozwiązaniach – brak tu często spotykanych bezszwowych szelek, czy też informacji, że całość uszyto z jednego kawałka materiału – posiadają wszystko, co potrzebne jest wymagającemu użytkownikowi. Przewiewne szelki, kilka paneli oddychającego i szybkoschnącego materiału EvoPlus połączonych płaskimi szwami, delikatne działanie kompresyjne zmniejszające zmęczenie mięśni, przewiewna, tłumiąca wibracje, elastyczna i wydajna wkładka RC PRO, silikonowe paski na nogawkach (testowany model) lub szeroka, mniej uciskająca taśma (model 2015) utrzymują całość na właściwym miejscu. Wszystko wycenione na 449 złotych. Sporo, biorąc oczywiście pod uwagę rodzime standardy – na zachodzie nie robi oczywiście większego wrażenia. Czy warto?

Model 2014 – klasyczny silikon na ściągaczu

Model 2015 – szeroka taśma bez silikonowego paska – zgodnie z najnowszymi trendami

W spodenkach przejechałem już ok. 1000 km, w różnych temperaturach i z różną intensywnością. Zaraz po założeniu są oczywiście dość mocno odczuwalne na ciele – dają się we znaki zarówno szelki, jak i ściągacze nogawek – być może tak właśnie wygląda bardzo dobre dopasowanie do ciała, którym chwali się SUGOi. Jednakże już kilka minut po starcie spodenki jakby znikają – nie ma śladu po uciskach, całość idealnie dopasowuje się do ciała, nie przemieszcza, nie przesuwa, nie irytuje. Czy to zasługa kilku paneli, sposobu ich łączenia czy przemyślanej rozmiarówki – ciężko stwierdzić. Ważne, że produkt szybko staje się jedynie tłem dla całej wycieczki, po cichu wykonując swoją robotę. Duży plus.

Z dużą dozą prawdopodobieństwa mogę stwierdzić, że jest ziarno prawdy we wzmiance o kompresyjnych właściwościach materiału EvoPlus. Nie miałem wcześniej spodenek tego typu, dlatego też wyraźnie mniejsze zmęczenie mięśni ud po intensywnym kręceniu skłonny jestem zawdzięczać właśnie spodenkom. Oczywiście nie wykluczam możliwości, że jest to po prostu związane z dość dobrym dla mnie sezonem – noga podaje, jeżdżę szybciej niż w zeszłym roku, wszystko przychodzi jakby łatwiej. Upieram się jednak przy spodenkach – miałem ostatnio okazję pojechać jedną trasę we wspomnianych na wstępie, starszych, mniej „wypasionych” spodenkach Giordany i nogi wróciły jakby bardziej zmęczone… a przynajmniej takie miałem odczucia przy pokonywaniu schodów, a to, jak wiecie, najlepiej obnaża skutki mocnego kręcenia. Zaczynam więc wierzyć w działanie technologii kompresyjnych, choć przyznaję, że wcześniej nie traktowałem ich poważnie. Dobra lekcja.

Zastosowany materiał faktycznie bardzo dobrze odprowadza wilgoć. Ani razu nie miałem wrażenia, że spodenki są mokre, a mimo to, po mocniejszej jeździe, całe pokrywały się białym nalotem – to oczywiście wydalony na zewnątrz pot, a raczej sól, która zostaje na ubraniu i ciele po jego odparowaniu. Wszystko dzieje się szybko i niezauważalnie – zapewne spora w tym zasługa ciekawej faktury materiału – nie jest on gładki, ale poprzecinany wzdłuż i wszerz cienkimi kanalikami, które przyczyniają się zapewne do lepszego transferu wilgoci. Mocna zaleta.

Wkładka – zastosowano tu model RC PRO. Na macanego dość cienki, ale treściwy. Ciężko oczekiwać po profesjonalnych spodenkach grubych, kanapowych wkładek. Producenci przyjmują zapewne, że finalny użytkownik to sporo jeżdżący kolarz, o wysiedzianym tyłku, którego niska masa ciała nie oddziałuje dużą siłą na siodełko. Tak jest właśnie w tym przypadku – pianka nie jest gruba, ale nie poddaje się łatwo naciskowi – czuć, że zachowa swoje właściwości przez wiele tysięcy kilometrów. Całość poprzecinana jest płytkimi kanalikami, nie biorącymi udziału w amortyzacji, ale zapewniającymi odpowiedni przepływ powietrza i mniejszy ucisk w newralgicznych miejscach. Uwagę zwraca Micro Ventilation System – przednia część pieluchy wyposażona jest w sieć otworów wentylacyjnych, co poprawić ma chłodzenie w kroczu.

W praktyce wkładka spisuje się bardzo poprawnie. Oczywiście nie jest przeznaczona dla początkujących – to zdecydowanie nie jest wygodna kanapa. Spełnia zaś najważniejsze funkcje – lekko amortyzuje, ale nie podbija na nierównościach, nie powoduje otarć w pachwinach (nawet „na sucho”, czyli bez stosowania np. Sudocremu, którego zapas akurat mi się skończył i trzeba jeździć bez), po prostu nie przeszkadza. Czuć oczywiście siodełko, ale jego krawędzie nie wbijają się zanadto w tyłek. Wkładka nie traci swoich właściwości nawet po zamoczeniu – pomimo systemu wentylacji w kroczu dość szybko robi się mokro, choć tu akurat spory wpływ ma zapewne potliwość użytkownika – u mnie jest ona na wysokim poziomie. Przepływ powietrza odczuwalny jest po podniesieniu się z siodła – chwilka jazdy na pedałach pozwoli skutecznie przewietrzyć pampersa. Pampers RC PRO umożliwia także codzienne pokonywanie dłuższych tras – kilkadziesiąt km dziennie od poniedziałku do piątku nie wpłynęło negatywnie na moje 4 litery.

Podsumowując – ciężko mówić o niesamowitym komforcie. Powiedziałbym, że jest poprawny, a może lepiej – właściwy, który docenią przede wszystkim doświadczeni i zaprawieni w bojach kolarze.

W Internecie przeczytać można także o wysokiej trwałości spodenek SUGOi – testowany model prany był już kilkanaście razy i dalej, po doczepieniu metki, mógłby spokojnie zawisnąć z powrotem na sklepowym wieszaku. Nie widać absolutnie żadnych śladów zużycia.

Model Evolution polecam doświadczonym rowerzystom, którzy dobrze znają swój organizm, swój rower i swoje siodełko. Średnio sprawdzą się u początkujących – z uwagi na niezbyt pluszową amortyzację, której z wielkim zapałem poszukują nowi adepci kolarstwa. Uwagę zwraca dość wysoki stan spodenek z przodu – sięgają wysoko ponad pępek. Odzwyczaiłem się od takiej wysokości i na początku nieco mnie denerwowała, ale wrażenie szybko minęło. Czemu ma służyć takie zakończenie, pokrywające niemal cały brzuch? Ciężko powiedzieć, nie ułatwia ani nie utrudnia jazdy, trzeba więc zaakceptować wariant wybrany przez producenta.

Warto także podkreślić, że większość górnolotnych sloganów zawartych w opisie dostarczonym przez producenta ma przełożenie na wrażenia z użytkowania, za co duży plus dla SUGOi – inżynierowie nie dali się ponieść emocjom, obiecując nie wiadomo jakie cuda w spodenkach za niecałe 500 zł, jak to mają np. w zwyczaju sąsiedzi Kanadyjczyków – Amerykanie, których cudowne spodenki z chłodzącym krocze, karbonowym pampersem, będziemy testować w niedalekiej przyszłości.

Zobacz ofertę męskich spodenek w Stylówa.PRO

Krzysiek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *